Tajniki suplementacji dla sportowców

Tajniki suplementacji dla sportowców

Każdy doświadczony sportowiec zdaje sobie sprawę z tego, że sam trening nie jest wystarczający, aby pomnażać swoje wyniki. Oczywiście nie można zapomnieć o cyklicznych ćwiczeniach, ale nie dadzą one pożądanego rezultatu, jeśli nie będzie się uzupełniać ich o właściwe środki wspomagające, jakie może zagwarantować dobrze zbilansowana dieta oraz efektywna suplementacja. Osoby doświadczone, zajmujące się sportem od dłuższego czasu mają doskonale wypracowane mechanizmy, dzięki którym są w stanie rozplanować cały swój dzień w oparciu o określone pory posiłków i niezbędny trening; mają również świadomość, jakie odżywki działają na nich najlepiej, a których powinni unikać. Takiej wiedzy naturalnie nie zdobywa się z dnia na dzień, co często frustruje początkujących entuzjastów wysiłku fizycznego. Dzięki licznym źródłom internetowym, wiedzy doświadczonych kolegów czy trenerów personalnych najpotrzebniejsze informacje można zdobyć dość szybko, chociażby dotyczące tego, dlaczego warto zdecydować się na aminokwasy BCAA lub jaką formę kreatyny wybrać. Z tym drugim zagadnieniem wiąże się szereg niedomówień i problemów, warto zatem wziąć je pod lupę i zastanowić się, stosowanie której z kreatyn ma szanse przynieść największy pożytek jakim sportowcom.

Monohydrat czy jabłczan?

Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że kreatyna jest wręcz fundamentem sportowej suplementacji i na obecnym rynku odzywek można spotkać niemałą liczbę suplementów opartych właśnie na tym związku. Jabłczan kreatyny i monohydrat to zdecydowanie najpopularniejsze odmiany, wokół których narosło kilka niejasności. Istnieje przekonania dotyczące wyższej skuteczności jednego wariantu nad drugim, ale rzadko kto zadaje sobie pytanie o ich zalety i wady, bo przecież ma je zarówno jedna, jak i druga substancja. Trzeba jasno zaznaczyć, że monohydrat kreatyny w większości przypadków ma względnie niską cenę – jednocześnie jest bardzo skuteczny i dość szybko można zaobserwować pierwsze efekty wynikające ze stosowania go. Problemem jest często sygnalizowane zatrzymywanie wody, co nie jest najzdrowsze dla organizmu. Po drugiej strony barykady znajduje się niejednokrotnie droższy jabłczan – substancja niegwarantująca tak efektownych rezultatów, co poprzednik, chociaż – jak wskazują dietetycy – efekty wynikające ze stosowania są lepsze pod kątem jakościowym i wizualnym. Można jeszcze wspomnieć o względach praktycznych, gdyż jabłczan łatwiej rozpuszcza się w wodzie, co oczywiście ułatwia przyjmowanie go. W świecie sportu nie istnieją idealne rozwiązania – monohydrat często wskazuje się jako dobry punkt startowy dla osób wchodzących w świat suplementacji, jabłczan natomiast – bardziej doświadczonym sportowcom, którzy rozumieją i znają potrzeby swojego metabolizmu i potrafią ocenić swoje rezultaty sportowe.